WIELOPIELO- jak zacząć?

2
WIELOPIELO- jak zacząć?

u   Wciąż wiele osób kojarzy pieluchy wielorazowe ze znanymi wszystkim pieluchami tetrowymi, których używały nasze mamy i babcie. Natomiast jak to wygląda naprawdę?

  Pierwsze, o czym warto powiedzieć to to, że jeśli pieluszki wielorazowe są dobrze dobrane i dobrze założone, nie przeciekają, czyli zupełnie podobnie jak w przypadku pampersów, które de facto też trzeba nauczyć się zakładać, i które czasem także potrafią sprawić rodzicom psikusa. Prawdę mówiąc, mi mamie pieluchującej trzecie dziecko, więcej nieprzyjemnych wpadek z dwójką zdarzyło się z jednorazówkami. 

  Wspomniane już pieluszki tetrowe są bardzo fajnym i ekonomicznym produktem do pieluchowania. Same w sobie są jednak jedynie warstwą chłonącą wilgoć i oddają na zewnątrz, aby uniknąć przecieków, potrzebujemy warstwy izolującej. 

  Warstw chłonnych pieluch mamy bardzo dużo, nie sposób tego wszystkiego przetestować będąc po prostu rodzicem wielopieluchującym dziecko. Do czego więc dopasować chłonność wkładu i jaki rodzaj oraz materiał wybrać?

  Krótka lekcja dla tych, którzy trochę siedzą w temacie lub są bardzo zdeterminowani zgłębić na początku wszystkie tajniki wielopielo- częścią chłonną pieluchy wielorazowej może być:

  • pielucha tetrowa;
  • wkład (długi- można składać go na pół, na trzy z przodu dla chłopców, i tak aby jak najwięcej warstw chłonnych było na środku- opcja dla dziewczynki; krótki- kilka warstw materiału zszytych w jeden wkład- plus jest taki, że jest szybko, minus taki, że długo schnie; krótki klepsydrowy; składany- można składać go w wiele różnych kształtów, znajdując rozwiązanie dające najlepszą dla naszego dziecka chłonność oraz układając w taki sposób, aby pieluszka dobrze leżała i nie ograniczała ruchów; wpinany SIO- z napką do wpięcia w otulacz; z burtami- zabezpiecza przed wyciekami mlecznych kupek na otulacz);
  • formowanka (dzienna, a więc cienka; nocna- grubsza; z panelem PUL, dającym dodatkowe zabezpieczenie przed wyciekami lub stosowana latem czy przy odpieluchowaniu bez warstwy izolującej; kieszonka, gdzie wkłada się dodatkowy wkład chłonny)- najczęściej używana na noc;
  • prefold, prefold z gumkami (wkład składany podzielony na trzy, gdzie środek ma najwięcej warstw chłonnych) 
  • booster (to taki niewielki wkład dający przedłużenie chłonności).

  Wkłady mają różne rozmiary. Najczęściej to co nadaje się dla starszaka nie będzie nadawało się dla noworodka, natomiast to co nadaje się dla noworodka czasem możemy wykorzystać dla starszaka, np. jako booster. 

  Jak odpowiednio dobrać wkład?

Aby dobrać wkład i jego chłonność należy sugerować się wiekiem i budową ciała dziecka. Jeżeli nasze dziecko potrzebuje dużej chłonności warto dokładać cienkie boostery, a nie używać za dużych, za szerokich wkładów. Pielucha powinna leżeć ładnie, być dobrze dopasowana i w miarę możliwości wąska w kroku i płaska pod pleckami.

  Rodzajów materiałów, z których wykonane są wkłady jest wiele, np.:

  • bawełna organiczna- jest bardzo chłonna; do osiągnięcia docelowej chłonności potrzebuje więcej prań niż bawełna konwencjonalna, bo około 7. Pamiętajmy, że przy uprawie bawełny organicznej nie używa się pestycydów i zużywa mniejsze ilości wody, a także często jest to biznes mały, rodzinny, gdzie pieniądze zarabiają zwykli ludzie, a nie wielkie koncerny. Bawełna organiczna to też dobry wybór jeśli nie posiadacie suszarki bębnowej, bo choć będzie ona dłużej schła, to wkłady nie robią się bardzo twarde.
  • len i konopie- to dwa dosyć podobne materiały, dlatego lądują w jednym podpunkcie. Zazwyczaj złożone są z dwóch, czasem trzech warstw materiału; schną dosyć szybko i chłoną zadowalające ilości. Ponieważ najczęściej są cienkie, wyglądają bardzo zgrabnie w pieluszce. Natomiast jeśli nie jesteście posiadaczami suszarki bębnowej, szybko staną się twarde. Jak temu zapobiec, pamiętając, że do prania pieluszek nie możemy używać płynów zmiękczających? Możecie taki wkład, uprany i wyschnięty, przeciągnąć kilka razy, np. o kant stołu, co pozwoli delikatnie zmięknąć materiałowi.
  • bambus- bardzo dobrze chłonie wodę, szybko schnie, ma właściwości antybakteryjne i termoregulacyjne. Na rynku najwięcej wkładów z wiskozy bambusowej jest dostępnych z domieszką poliestru, co sprawia, że pozostają one dłużej miękkie;
  • bawełna klasyczna- chłonie mniej wody niż organiczna, ale trochę szybciej schnie; potrzebuje mniej prań do uzyskania pełnej chłonności. Jej niekwestionowanym plusem jest cena- wkłady z niej uszyte będą tańsze. Można używać ich bez suszarki bębnowej;
  • mikrofibra- ta panienka wychodzi z pralki już niemalże sucha, ale na pupie długo taka nie pozostanie... chłonie niewiele i lubi oddawać wilgoć pod wpływem ciężaru. Nie jest polecana do otulaczy a jedynie do kieszonek, ponieważ nie powinna stykać się z delikatną skórą dziecka- może wysuszać skórę;
  • silky- to materiał na zewnętrzną warstwę wkładu; daje uczucie chłodu w gorące dni.

 

Skoro pieluszki wielorazowe możemy podzielić na warstwę izolującą i warstwę chłonną, a warstwę chłonną na tyle różnych rodzajów, to jak dzielimy warstwę izolującą?

Podstawowym podziałem będzie oddzielenie wełny od PUL-u, czyli poliestru z laminatem. Na rynku zdarzają się także pieluszki bawełniane z laminatem, ale charakteryzuje je krótsza żywotność, niż pieluch PUL.

 

WEŁNA- oddychająca, naturalna, ale wymaga lanolinowania i raczej prania ręcznego, co prawda sporadycznego, ale jednak, kiedy oberwie kupką, trzeba ją wyprać w rękach; po sisiu wystarczy pozostawić ją do odpoczynku, aby zawarty w niej tłuszcz owczy, czyli lanolina, rozbił mocz na sole i wodę. Następnie, po jakichś kilkunastu minutach jest gotowa do użycia.

  • otulacz- taka wersja zapinanych majteczek, do których wkładamy wkład;
  • gatki- wyglądają jak krótkie spodenki i rodzice bardzo lubią je na noce; pod spód raczej zakładamy formowankę;
  • longi- wersja gatek z długimi nogawkami; lubiane do spania zimą; zastępują spodnie. 

PUL- ja wiem, to nie brzmi dobrze. Pielucha z poliestru i to jeszcze z laminatem? Przecież moje dziecko się w tym ugotuje! Spokojnie, nasze obserwacje z termometrem pokazują, że owszem w PUL-u jest gorąco, ale i tak chłodniej niż w pampersie. Wełna pod względem termoregulacji wypada najlepiej, natomiast PUL mimo, że jest syntetyczny, to jest paroprzepuszczalny i to sprawia, że wygrywa z jednorazówką (no, nie tylko to, ale to także). 

  • otulacz- tak jak w przypadku wełny; istnieją także otulacze SIO (wełniane także), do których można wpinać wkład. Otulaczy PUL jest kilka rodzajów, trochę inaczej to wygląda niż w przypadku wełny. Tutaj możemy mieć do czynienia z otulaczem z podwójnymi gumkami, który dodatkowo zabezpiecza przed wyciekami; z gumolamówką, czyli po prostu taką elastyczną lamówką, bez dodatkowej gumki- osobista dygresja- kocham je!; PANTS- zapinane na bioderkach; 
  • AIO- taka pieluszka najbardziej przypominająca pampera, gdzie otulacz jest połączony z wkładem; jest wygodne, ale schnie dłużej i jest najdroższe; po zamoczeniu trzeba wymienić całość, potrzeba więc ich dużo; 
  • kieszonka- niby otulacz, ale nie do końca, ponieważ ma kieszeń, w którą wkłada się wkład; schnie szybciej niż AIO, a można z niej również zrobić gotowy pakiet, np. dla babci, taty, czy cioci w żłobku, lub na spacer; wyróżniamy kilka rodzajów kieszonek; niektóre z nich dają uczucie względnej suchości: z coolmaxem, z mayjką, z mikropolarem, a inne, np. z bawełny czy bambusa, nie. 
  • gatki- jak w przypadku wełny;
  • longi- jak w przypadku wełny.

 

Jaki rozmiar otulacza czy gatek wybrać?

Każdy producent ma troszkę inne zakresy dla danego rozmiaru, dlatego niekoniecznie to co z jednej marki jest dla Was idealne, idealne będzie z innej. Na rynku dostępne jest wiele rożnych oznaczeń, nazw na dany rozmiar. Warto czytać informacje w opisie konkretnego produktu.

Co ważne, mimo, że niektórzy producenci, przykro mi to stwierdzić, ale nieuczciwie, twierdzą że ich pieluszka jest OS, czyli ONE SIZE, czyli od 3 do 16 kg, to jest to ściema i, jakem mama trójki, proszę w to nie wierzyć. Nie ma takiej siły, żeby coś co leży pięknie na noworodku leżało pięknie na piętnastokilogramowym dziecku! Ilość materiału dla starszaka jest po prostu o tyle za duża na noworodzia, że można byłoby go spokojnie wsadzić całego w taką pieluszkę. 

Mimo, że na rynku znajdziecie rozmiary nb, S, M, L, XL, OS, OS+, MiniOS, to zawsze najbezpieczniej jest pieluszkę przymierzyć i nie łudzić się, że każda będzie leżała idealnie. Osobiście uważam, że bez rozmiaru nb się nie da obejść (choć niektóre dzieci rodzą się duże i dla nich takim pierwszym rozmiarem będzie MOS), potem byłoby świetnie skorzystać z MOS, a dopiero potem przeskoczyć na OS i jeśli Wasze dziecko długo się nie odpieluchuje a będzie rosło jak na drożdżach, to pozostaje zakupić OS+. A jak to wygląda w praktyce? U mnie tak, że dopiero przy trzecim dziecku kupiłam jakieś pieluszki MOS. Wcześniej dawałam radę na nb i OS, choć kosztowało mnie to więcej pracy- zdarzały się przecieki i zakładanie pieluszki, aby dobrze przylegała trwało dłużej, ale wiązało się z oszczędnością pieniędzy. 

 

TO CO JA MAM W KOŃCU KUPIĆ DLA MOJEGO DZIECKA?! 

Cokolwiek. Jakieś wkłady, jakieś otulacze, może ze dwa AIO, może kieszonkę, gatki, formowankę na noc. Próbuj, szukaj. Testuj różne marki. Nie musisz mieć całej wyprawki od jednego producenta, bo nawet jeśli 15 marca dana pielucha leży idealnie, to 25 już może układać się gorzej. Dlatego uważam, że nie ma się co spinać. To tylko pieluchy. Możesz powoli testować i kupować następne. 

Zachęcam Was do tego, aby na luzie podejść do tematu i po prostu chcieć wielopieluchować. Nie trzeba tego robić idealnie, nie trzeba mieć samych najwygodniejszych i najdroższych rozwiązań, ale po prostu warto to robić, nawet jeśli wiąże się z jakimiś wyrzeczeniami, i nawet jeśli powiecie: ale ten otulacz jest beznadziejny, nigdy więcej bym go nie kupiła!- to przecież jeśli da się go używać, to możecie tak mówić ciągle, oddać komuś, sprzedać, wymienić, cokolwiek, nawet w najgorszym razie wyrzucić, ale najważniejsze, że używacie wielo, bo liczy się każda jednorazówka mniej. Dla zdrowia planety i Waszego brzdąca. 

Komentarze do wpisu (2)

17 marca 2021

Cieszę się, że podejście bez spiny! Na początku mojej drogi z wielo bardzo się spinałam i żałowałam użytego każdego pampersa... Teraz doszłam do wprawy i nie używam ich wcale, ale za to gdybym miała takiego użyć z jakiegoś powodu, to nie miałabym wyrzutów sumienia, bo w życiu po prostu różnie bywa.

17 marca 2021

Świetnie napisany tekst , jeśli ktoś chce zacząć z Wielo to na prawdę jest pomocny i napisany bardzo zrozumiale . Myśle ze na ten moment wszystkie moje wątpliwości z Wielo zostały rozwianie i jeśli zacznę ich używać to już nie będą mnie tak przerażać jak na początku :)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl